Jak ćwiczyć kreatywność?

DeathtoStock_Desk4

Pierwsze pytanie, które już słyszę jak zadajecie mi w myślach to “A po co w ogóle mam ćwiczyć kreatywność?” Kolejne będzie pewnie brzmiało, jak coś w stylu: „ A w ogóle: ćwiczyć kreatywność?!” Brzmi to trochę dziwnie i choć nie jest oksymoronem, wzbudza podobne emocje. Jednak istnieje wiele książek i artykułów pomagających nam ćwiczyć kreatywność.

Kreatywność jest umiejętnością wychodzenia poza ustalone granice, tworzenia nowych idei. Jest niezbędna do rozwiązywania nowych, nieznanych problemów. To jasne więc, że przydaje się na co dzień. Z tego samego powodu może być niezwykle przydatna w pracy, być może pomagając nam rozwiązywać skomplikowane zagadnienia, a w konsekwencji nawet zdobyć awans, co przekłada się na wyższe zarobki. Podobnie sprawy się mają z osobami, które posiadają lub planują posiadać własny biznes – na tym polu kreatywność to podstawa. Nie piszę już o takich sprawach jak zajmowanie się sztuką, gotowanie, dekorowanie czy podrywanie dziewczyny (panowie wiedzą sporo o tym rodzaju kreatywności, więc może podzielą się w komentarzach swoimi doświadczeniami?).

Często nasza kreatywność zostaje zablokowana z różnych powodów. Może to być strach przed wyśmianiem, odrzuceniem lub też zupełnie przeciwnie – bezpieczeństwo i brak konieczności dodatkowego wysiłku, które dają nam znane, utarte schematy. Utarte schematy są również dobre. W przypadku rodziców opiekujących się dziećmi, pozwalają wykonywać wiele czynności automatycznie, oszczędzając w ten sposób czas i energię. Jednak to kreatywność napędza rozwój. Dzięki niej nasza cywilizacja jest dzisiaj na tak zaawansowanym stopniu ewolucji.

DeathtoStock_NotStock2

Z powodów powyższych oraz wielu innych warto więc ćwiczyć swoją kreatywność. Jak już wspomniałam istnieje wiele źródeł pomocnych w tych ćwiczeniach. Ja wybrałam kilka takich, które przemówiły do mnie najbardziej. Zaczynamy:

  1. Moim zdaniem najlepsze ćwiczenie, pochodzące z książki „Droga artysty” Julii Cameron to poranne strony. Polega ono na zapisywaniu codziennie rano trzech stron papieru wszystkim, co przyjdzie nam do głowy. Warunek jest jeden – trzeba pisać codziennie. Autorka poleca stosować tę metodę przez dwanaście tygodni, bo na tyle czasu opracowany został jej kurs. Jednak nawet pisanie przez tydzień może przynieść tak dobre skutki, że nie będziemy chcieli rezygnować. Można pisać dosłownie o wszystkim, a jeżeli nie mamy pomysłu, pisać o tym tak długo, aż zapełnimy puste strony.
  1. Ćwiczenia typu: wybierz przedmiot i wymień dla niego jak najwięcej innych zastosowań, niż podstawowe (np. parasol, widelec, szklanka, krzesło, itp.).
  1. Ćwiczenia typu: napisz opowiadanie zawierające zadaną listę wyrazów (np. gałąź, koparka, jabłko, czerwona, niebezpieczne, zrzucił, latanie, etc.)
  1. To może się wydawać dosyć oczywiste, ale gdy starasz się rozwiązać jakiś problem. Przystopuj na chwilę swoje myśli. Spróbuj nie podążać za znanymi schematami i postaraj się wymyślić nowe rozwiązanie, a najlepiej kilka. Nie odrzucaj żadnego z nich od razu . Wszystkie je możesz zapisać na kartce i wrócić do nich później.
  1. Proste, ale jakże przyjemne ćwiczenie na co dzień: ugotuj nowe danie, najlepiej takie, którego nie ma w książce kucharskiej. Wymyślaj nowe smaki i kombinacje – połączysz przyjemne z pożytecznym!
  1. W ogóle pisanie jest świetnym pomysłem na ćwiczenie kreatywności. Możesz prowadzić coś na kształt pamiętnika, bloga, osobistych zapisków, ważnych notatek, spisu myśli lub uczuć – czegokolwiek.

Znacie jakieś dobre ćwiczenia na kreatywność?

Reklamy

Najnudniejsza sztuka na świecie?

           Przedstawiam Wam Kaffe Fassett – mistrza w …tkaniu, wydawałoby się najnudniejszej i najmniej interesującej formie sztuki.

                Kaffe rozpoczął karierę jako malarz w rodzinnej Kaliforni. Tęsknił jednak za starym światem, przybył więc do Wielkiej Brytanii w latach 60-tych. Podczas wycieczki pociągiem do Inverness poprosił pewną kobietę, żeby pokazała mu na czym polega tkanie. Tak mu się to spodobało, że odtąd nie rozstawał się ze swoimi przyborami tkackimi. Razem z projektantem mody Billem Gibbem, tworzy przełomowe projekty dla niego i domu mody Missoni. Jego pasja do koloru i wzoru wciąż się powiększała. Zaczął tworzyć  przy pomocy nowych mediów: pikowania, robieniu na drutach, mozaiki, placienia. Zinteresował się też malowaniem i projektowaniem tekstyliów. Kaffe właśnie obchodzi 50-lecie tworzenia, czego rezultatem jest seria warsztatów i wystaw, na których obejrzeć można wszystkie jego umiejętności.

Bez-nazwy-1

Źródło: Aberdeen Art Gallery & Museums

 

Poniżej filmik, na którym można przyjrzejć się dziełom artysty (niestety po angielsku). Mi niesmowicie podoba się żywiołowość prac Kaffe, wibrujące kolory i radość płynąca z jego szuki.

 

 

Bez-nazwy-2

Źródło: Aberdeen Art Gallery & Museums

Bez-nazwy-4

Źródło: Aberdeen Art Gallery & Museums