(Nie)poważne myśli

guitarist-407212_1280

Dzisiaj będzie na temat myśli. A konkretniej naszego ciągłego myślenia i tego jak zmienia ono nasz stan oraz uczucia a w konsekwencji przekłada się na nasze zachowanie.

Każdy z nas ciągle o czymś myśli, jednak niewiele osób zdaje sobie tak naprawdę sprawę, że własne myśli w większości traktujemy śmiertelnie poważnie. Nawet się nad tym nie zastanawiając przyjmujemy je bez negacji, a przecież przeważnie są one czystym wymysłem naszej wyobraźni. Ile razy zdarza nam się rozmawiać z kimś i przez nieporozumienie źle odebrać to co powiedział? A jak często zdarza się odwrotna sytuacja mimo, że mamy najlepsze i najszczersze intencje?

Dzieje się tak ponieważ odbieramy to co ktoś zrobił lub nam powiedział na swój sposób. Każdy z nas ma jakieś, lepsze lub gorsze, doświadczenia związane z różnymi sytuacjami. Zapamiętujemy bardzo złe, bardzo dobre, zaskakujące momenty ze względu na ich silne zabarwienie emocjonalne. Jeżeli po jakimś czasie przydarzy nam się sytuacja, przypominająca którąś z przeszłości, poczujemy te same uczucia, jakie towarzyszyły nam kiedyś. Myśli przyjdą automatycznie. Przeważnie będą one oceniające. Niekoniecznie są one jednak odzwierciedleniem prawdy.

Pomyślmy o takiej sytuacji. Prosimy dobrego znajomego, z którym widujemy się raz na jakiś czas, żeby nam w czymś pomógł. Nie widzieliśmy się z nim już od jakiegoś czasu. On przeprasza i odmawia nam pomocy ze względu na brak czasu związany z nawałem obowiązków w pracy. Z jednej strony możemy pomyśleć: „W porządku, to normalne. Każdy ma czasami więcej pracy. Poproszę kogoś innego.” Jednak możemy równie dobrze pomyśleć: „Nie widzieliśmy się od dawna i teraz on ma mnie w nosie gdy go potrzebuję. Chyba nie chce mieć już za mną nic wspólnego.” Wszystko zależy od naszego nastroju, a co ważniejsze jakiejkolwiek wersji nie „wybierzemy” wyda nam się prawdziwa. Tak samo każda z myśli pojawiających się w naszych głowach wydaje nam się zawsze prawdziwa. Wiele gorszych myśli podczas niezbyt dobrego dnia spowoduje więc znaczny spadek nastroju.

Gdyby jednak spróbować nie traktować siebie tak poważnie? Pomyślmy o tym. Każdą myśl można by traktować tylko jako myśl i nic więcej. Innymi słowami, można spróbować każdą myśl traktować tak samo. Na przykład myśl: „Ten kwiatek jest żółty” traktować na równi z: „Znów zdarzyła mi się pomyłka w pracy”, nie zadręczając się tym co znowu zrobiliśmy źle. Taka myśl wywołałaby w nas normalnie negatywne odczucia względem siebie samych, bo w naszej kulturze nie toleruje się błędów lub obowiązuje za nie kara. (Oczywiście nie można przesadzać. Robiąc pomyłki w pracy, zmniejszające znacznie dochód firmy, należałoby im się przyjrzeć bo można tę pracę stracić.)

Jednym sposobem na nauczenie się, jak trakować myśli w ten sposób jest wykonanie ćwiczenia opisanego przez Ronalda D. Siegela w książce „Uważność. Trening pokonywania codziennych trudniości.”. Polega ono na wyobrażeniu sobie naszych myśli jako chmur sunących po niebie, podczas gdy niebem jest nasza świadomość, my. W ten sposób oddzielamy się od myśli. One nie są nami. Pojawiają się w naszej głowie i znikają, tak jak chmury na niebie. To bardzo relaksujące ćwiczenie można wykonać w kilka- kilkanaście minut z zamkniętymi oczami. Bardzo je polecam.

dreamstimefree_125058

Kolejną rzeczą którą warto zauważyć w związku z myślami jest fakt, że pod wpływem danej myśli, czy to pozytywnej, czy negatywnej, zmienia się nasze postrzeganie danej sytuacji lub osoby z którą rozmawiamy. Przykładowo wyobraźmy sobie sytuację w której ustępujemy miejsca osobie z dzieckiem w kolejce w sklepie, myśląc, że to taki miły gest i na pewno ten ktoś to doceni. Przepełnia nas dobry nastrój i duma. Następnie wyobraźmy sobie że ta osoba nie tylko nie dziękuje ale i przez kolejnych dziesięć minut wybiera papierosy przy kasie. Nasze odczucia zmienią się o 180 stopni, a myśli zaczną krążyć niebezpiecznie koło epitetów i wykroczeń. W tej sytuacji można zauważyć jak bardzo myśli i uczucia zmieniają nasze postrzeganie świata. Jak bardzo zmieniają nas. Przecież jeszcze przed chwilą byliśmy uprzejmymi ludźmi, szanowanymi obywatelami, a teraz mamy ochotę wygarnąć komuś, jaki z niego prostak. Jesteśmy źli i aroganccy, być może także dla innych ludzi. Gdybyśmy nie traktowali swoich myśli tak poważnie, moglibyśmy wyciągnąć nauczkę na przyszłość z tej sytuacji i spokojnie dokończyć zakupy. Nie traktując myśli poważnie, nie traktujemy też w ten sposób naszego stanu (np. wzburzenia, zdenerwowania). Ddatkowo, gdy już jesteśmy zdenerwowani generujemy nowe, negatywne myśli, którym już w ogóle nie można ufać, bo są przecież czystym wytworem naszej wzburzonej wyobraźni. Tutaj także przyda nam się krótkie ćwiczenie opisane powyżej. W końcu mamy czas, czekamy w kolejce dziesięć minut.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s