Pułapki gier

                           IMG_9382               IMG_9375 


          Natchniona książką Ericka Berne’a “W co grają ludzie” zastanawiam się mocno nad swoimi oraz moich bliskich zachowaniami. Tam gdzie natura ludzka wydaje się zaskakująca, Erick Berne odkrywa przed nami jej karty. Pokazuje że w psychologii ludzkie zachowania przeważnie tworzą pewne interesujące schematy. Co więcej okazuje się że znajomość tych schematów może być często pomocna w rozwiązywaniu codziennych konfliktów oraz kierunkowaniu swojego rozwoju na różnych przestrzeniach (np. jako partnera w związku). W moim rozumieniu autor książki do takich schematów zalicza gry jakie większość ludzi prowadzi ze sobą na co dzień.

          Samo słowo gry w mojej ocenie brzmiałoby pozytywnie, gdyby książka nie opisywała takich gier jak przestępczość, schizofrenia czy alkoholizm. W tym innym świecie psychologii grami opisuje się pewne reguły w myśl których postępujemy bo np. tak zostaliśmy wychowani. Jeżeli ludzie znają się trochę lepiej to do tych reguł dodają więcej indywidualnych i przypadkowych zachowań. Jak wyjaśnia autor „takie sekwencje, które (…) oparte są na bardziej indywidualnym niż społecznym programowaniu, można nazwać grami.”

E. Berne wylicza w książce jakie zyski mogą otrzymać uczestnicy gier jeżeli biorą w nich udział, a także dlaczego zyski te są pozorne. Pozorne dlatego, że pomimo wygrania lub przegrania (tak! Teoretyczna przegrana w grze też może dać zysk) gier-bitew, gracze przegrywają prawdziwe życie oraz intymność.

          Jak można zyskać przegrywając – czyli dlaczego gramy?

          Wszystkie swoje zachowania podporządkowujemy pierwotnemu instynktowi dążącemu do utrzymywania kontaktu – gównie fizycznego – który utraciliśmy podczas dorastania. Materiał zgromadzony w książce dowodzi że aby normalnie funkcjonować człowiek potrzebuje kontaktu z innymi ludźmi. Autor na początku wyjaśnia też, że każdemu człowiekowi zależy na ”głaskach” czyli w moim uproszczeniu na kontakcie z innymi ludźmi, uwadze ze strony innych. Głask symbolizuje tu kontakt fizyczny który wziął się stąd, że kiedy byliśmy małymi dziećmi nasz opiekun (np. matka) utrzymywał z nami ten kontakt poprzez przytulanie, głaskanie, itp.
          Wraz z rozwojem i postępowaniem procesu przystosowania się do środowiska w jakim funkcjonujemy nauczyliśmy się redukować ten kontakt fizyczny na rzecz innego rodzaju kontaktów, np podanie komuś ręki czy w końcu zamianę kilku słów. Takim głaskiem na co dzień dla nas dorosłych jest powiedzenie i usłyszenie “dzień dobry” od sąsiada czy kolegi z pracy. Jednak kłótnia pary tez jest kontaktem z drugim człowiekiem w związku z tym też może być użyta do zdobycia głasków. Ludzie nauczyli się też zdobywania głasków poprzez granie ze sobą w różne gry mogące przybierać postać np. zwykłej konwersacji. Grę możemy też nazwać serią transakcji (wymian ”głasków”) z dającym się przewidzieć rezultatem.

          Czemu więc gry są tak niepożądane?

          Jak już wspomniałam zysk z gry jest tylko pozorny i nie może ona zastąpić prawdziwej intymności. Istnieje też inna ciemna strona gier. Jest nią występowanie ukrytego motywu – “pułapki”. O tym napiszę dokładniej już innym razem. W następnym wpisie przytoczę pewien bardzo intrygujący przykład gry.

Mam nadzieję że zainteresowałam Cię na tyle, że wrócisz po więcej.E_Berne_W_Co_Graja_Ludzie

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s